ADVERTISEMENT

ADVERTISEMENT

ADVERTISEMENT

Poufne dokumenty ujawniają, jak brytyjska policja celowo zatajała setki skarg dotyczących przestępstw związanych z COVID-19. (link w komentarzach)

Milczenie mediów w obliczu kryzysu systemowego

Jeśli dziennikarze unikają tematu operacji Talla, to nie dlatego, że jest ona nieistotna, ale właśnie dlatego, że jej implikacje są ogromne. Jak wskazała brytyjska organizacja zajmująca się etyką, powód tego milczenia jest brutalnie prosty: jeśli ta dyrektywa zostanie potwierdzona, każda instytucja wdrażająca politykę pandemiczną będzie musiała zmierzyć się z możliwością bezpośredniej kontroli politycznej nad organami ścigania.

Aby uczciwie podejść do tej kwestii, media musiałyby przyznać, że policja została zmuszona do odrzucenia dowodów w sprawach karnych, że wpływ rządu decydował o tym, które przestępstwa mogą być przedmiotem śledztwa, oraz że tysiące prawowitych powodów zostało pozbawionych sprawiedliwości. Oznaczałoby to również przyznanie się do spektakularnej porażki prasy w jej roli kontroli władzy.

Ostrzeżenie dla wszystkich demokracji

W tym kontekście powszechnego milczenia, Daniel O’Connor opublikował  mocny felieton  ostrzegający przed nadużyciami tego systemu. Autor podkreśla, że ​​oficjalne dokumenty dowodzą, że agenci w całym kraju otrzymali bezpośrednie rozkazy, aby nie badać tych skarg, co było polityką wdrożoną przez struktury dowodzenia Operacji Talla.

Jego ostrzeżenie jest jednoznaczne: jeśli kierownictwo policji może z góry stwierdzić, że pewne kategorie przestępstw są politycznie niewygodne, a zatem nietykalne, to bezstronność policji zostaje utracona. Stanowi to poważne naruszenie konstytucji, ponieważ w systemie demokratycznym policja nie ma prawa decydować, które przestępstwa mają prawo istnieć.

Ku końcowi bezkarności?

Niedawno ujawnione dowody potwierdzają schemat, który występuje we wszystkich czterech państwach Zjednoczonego Królestwa, obejmujący wiele jednostek policji, wysokich rangą oficerów oraz procesy sądowe, stronnicze z powodu zatajania informacji. Nie jest to przypadek odosobnionego wykroczenia, lecz struktura systemowa, która pogrąża kraj w prawdziwym stanie zagrożenia konstytucyjnego.

Nieuchronnie pojawiają się teraz kluczowe pytania: kto zezwolił na zatajenie tych doniesień o przestępstwach? Na jakiej podstawie prawnej? I dlaczego wszystkie główne instytucje milczały?

Niezależnie od tego, czy prasa głównego nurtu zdecyduje się relacjonować Operację Talla, czy nie, sprawy nie da się już dłużej powstrzymywać. Dokumenty są publiczne, dyrektywy są realne, a implikacje wykraczają daleko poza pandemię. Zdolność współczesnej demokracji do przetrwania, gdy dyrektywa polityczna może cenzurować całe kategorie przestępstw, jest obecnie sednem debaty. Odpowiedź na to pytanie zdefiniuje wiarygodność Wielkiej Brytanii na lata.

Przeczytaj więcej na następnej stronie

ADVERTISEMENT

ADVERTISEMENT

Leave a Comment